Początki (nie) są trudne. Skąd pomysł na blogowanie?


Lifestyle / czwartek, Kwiecień 18th, 2019

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czytając wasze ulubione blogi, jak wyglądał ich początek? Ja zdecydowanie tak, zwłaszcza gdy w tej chwili osoby, które oglądam i czytam od lat bardzo często prowadzą swoją firmę. Interesowało mnie to tym bardziej, ponieważ od wielu lat sama marzyłam o tym, aby pisać bloga. Dlatego też jeszcze przed stworzeniem strony, bardzo chętnie zerkałam do pierwszych wpisów moich ulubionych blogerów z czystej ciekawości, żeby zobaczyć jak zaczynali. Teraz kiedy ja zaczynam to powiem szczerze, że początki są, a zarazem nie są trudne.

Trudne początki

Myśląc o stworzeniu strony chciałam, żeby od samego początku była profesjonalna, żeby była moją wizytówką. Stwierdziłam, że skoro się za to zabieram, to zrobię to na poważnie, a co! Najtrudniejsze jest dla mnie zmotywowanie się do napisania tych kilku wpisów na przód, aby nie było tego przestoju (tak jak pomiędzy tym wpisem, a poprzednim – całe dwa tygodnie!), ale na szczęście ogarniam to powoli i już działam w tym kierunku.

Samo tworzenie strony, wybieranie motywu, menu to dla mnie zawsze najlepsza zabawa! Zupełnie jak budowanie domu w simsach 😄 Potem pozostaje już tylko pisać, pisać, pisać… z czasem entuzjazm może nieco opaść, ale jeśli komuś zależy (tak jak mi) to się nie poddaje. Dlaczego początki są trudne? Może dlatego, że nie wszystko odrazu dostaje się na początku. Człowiek się produkuje, pisze do czytelników o okrągłej liczbie zero. Choć czy rzeczywiście tak jest? Koniec końców, gdy ja trafiłam na jakiegoś bloga, który mnie zainteresował, to zaczynałam czytać wszystkie poprzednie wpisy, aż do samego początku!  Czyli można powiedzieć, że piszę dla przyszłych odbiorców i to mi się podoba!

Skąd pomysł na blogowanie?

Jak już wcześniej wspominała, zawsze marzyłam o własnej stronie, blogu. Lubię pisać przede wszystkim dla siebie. Notesy, notesiki, kalendarze, zeszyty to mój żywioł… i małe uzależnienie, na które wydałam już miliony. Z czasem pomyślałam, dlaczego by nie podzielić się moimi małymi i większymi przygodami, czy też przemyśleniami z innymi? Skoro inni to robią, a mnie się to świetnie czyta to ja też mogę to zrobić, a może dzięki temu ktoś miło spędzi ze mną czas.

Chciałam również dodać, że do blogowania w dużej mierze zmotywowała mnie Natalia z bloga jestrudo.pl, którego czytam namiętnie od lat. Dzięki niej i jej lekcjom blogowania zawdzięczam całkiem ładny wygląd bloga, który teraz widzicie. Zresztą sami możecie przeczytać moją opinię na temat jej produktu.Piszę to wszystko też dla tych, którzy sami chcieliby rozpocząć swoją działalność w sieci. Kosztuje to niewiele lub nawet nic (w zależności od tego jak poważnie chcecie się tym zająć), a może być z tego coś naprawdę dużego w przyszłości, bądź pamiątka – zupełnie tak jak zapisane kartki w pamiętniku. Jej blog to ogromna baza wiedzy również za darmo, nie trzeba odrazu kupować lekcji blogowania, chociaż jest to niewielki wydatek jeśli myślimy już przyszłościowo o naszej stronie. W ten oto sposób się dzisiaj z Wami żegnam i zachęcam do tworzenia swojego miejsca w internetach!

Sara

2 Replies to “Początki (nie) są trudne. Skąd pomysł na blogowanie?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.